Gdzie kupować gry?

Hey !

W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć jakże ważną kwestię zakupu gier. Opowiem Wam gdzie najczęściej kupuję gry i w jaki sposób wyszukuje dane pozycje. Powiedzmy sobie szczerze, że granie w planszówki do najtańszego hobby nie należy. Gry mają swoją cenę, ładnie wydana gra kosztuje od 60zł wzwyż. Za naprawdę ciekawy i popularny tytuł trzeba zapłacić ok 100zł. Oczywiście szanuję pracę wydawnictw i twórców, ale dam parę wskazówek co zrobić, żeby może kupić daną grę troszkę taniej niż w regularnej cenie. 🙂

 
Gdzie i jak kupuję:

Czytaj dalej

Dlaczego blog o planszówkach?

Na początku było zafascynowanie … Tak. To zadziało się wtedy, jak już w swoim dorosłym życiu kupiłam pierwszą grę. Oczywiście najpierw musiałam przewertować wszystkie sklepy i portale internetowe w poszukiwaniu tej odpowiedniej gry imprezowej. I znalazłam wspomniane w poporzednim poście Activity. W gronie moich znajomych sprawdziła się w 100 procentach, graliśmy w nią co weekend przez parę dobrych tygodni.
Później do mojego zbioru dołączyły kolejne gry imprezowe. Po pewnym czasie, testując oczywiście po kolei je wszystkie, zaczęłam szukać czegoś z innej kategorii. Może by tak grę rodziną? A może logiczną? A chętnie pograłabym też w zręcznościówkę.
Faza zakochania nadeszła wyjątkowo niedawno. Kiedy to mój „Monsz” sprawił mi prezent na gwiazdkę i dostałam swoją długo wyczekiwaną grę Dixit. Kiedy kobieta zachwyca się kolorami, obrazami, wykonaniem jakiegoś produktu … ogląda go z każdej strony, przegląda, przekłada czy to jest miłość? Tak. Chyba wtedy się po prostu w planszówkach zakochałam. Zaczęłam zwracać uwagę na detale, na jakość wykonania, na motywy gier i grafikę. I o tym też chcę pisać na blogu, począwszy od samego środka pudełka po w końcowej fazie oddziaływanie gry na ludzi, mechanikę danej pozycji, grywalność itp.

Czemu chcę o tym pisać?
Bo planszówki są jak dla mnie najlepszą formą rozrywki. Szare komórki pracują, wśród ludzi panuje kooperacja, wszyscy się śmieją, endorfiny szaleją … no jak nie kochać gier?
Ponieważ kocham też kontakt z ludźmi, lubię nasze party game albo te spokojniejsze wieczory we dwoje to niestety nie zawsze czas pozwala spotykać się wtedy, kiedy tylko mamy na to ochotę. Postanowiłam więc w między czasie troszeczkę podzielić się z Wami doświadczeniami związanymi z planszówkami 🙂 I żeby była jasność, nie uważam się za Specjalistkę ds. Gier Planszowych, moja przygoda tak naprawdę się dopiero zaczęła 🙂 Niezmierną radość dają mi te chwile, gdy wspólnie siadamy do gier … i ja wcale nie muszę wygrywać. Gromki śmiech, godziny spędzone nad planszą, te zdziwione miny, gdy czytamy zasady gry … to daje mi największą satysfakcję 🙂

Grania mego początki …

 Cześć!

Nazywam się Joanna. Od 3 lat gram (mniej lub bardziej intensywnie) w gry planszowe i jestem planszówkoholiczką. I nie! Nie mam zamiaru się z tego leczyć 🙂 Nie mam również zielonego pojęcia jak się prowadzi bloga, ale stwierdziłam, że trzeba w końcu podjąć wyzwanie.
Zainteresowanie tematem chyba zaszczepił we mnie mnie tata. Znacie takie tytuły jak Super głowa, Chińczyk, Mastermind, Samotnik? To są moje gry dzieciństwa. Już nie mówiąc o prostych grach karcianych, w które graliśmy godzinami.
Te 3 lata temu kupiłam swoją pierwszą grę imprezową Activity wydaną przez firmę Piątnik. Ze względu na to, że wokół mnie zawsze było dużo pozytywnych ludzi, znajomych i przyjaciół, to w którymś momencie postanowiłam urozmaicić nasze spotkania towarzyskie. Zafundowałam nam wszystkim (jak się wtedy okazało) mnóstwo godzin śmiechu i zabawy. Także od tej gry wszystko się zaczęło.
Na blogu chciałabym przedstawiać Wam recenzje, nowości w mojej Grotece czyli w moim skromnym zbiorze gier, relacje z imprez (nawet tych domowych), opinie i oceny oraz ciekawostki. Dużo zdjęć, kolorów i zabawy … Taki będzie ten blog. Chciałabym Wam udowodnić, że od gier uzależniają się również kobiety. I mam nadzieję, że kiedyś mój post skłoni Was do sięgnięcia po jakiś tytuł. Na to liczę 🙂